Sytuacja w miastach
W miastach po wojnie również nie żyło się łatwo. Sytuacja, co prawda, nie była tak tragiczna jak na wsi, ale poziom życia i tak był dalece niższy niż ten sprzed wojny - a trzeba pamiętać, że w roku 1939 w miastach radzieckich żyło się bardzo ciężko. Gigantycznym problemem był brak mieszkań. Rosjanie musieli żyć gromadnie, nie mając w ogóle żadnej prywatności. W jednym mieszkaniu bardzo często mieszkało nawet 5 rodzin. Kobiety musiały stać w kolejkach do kuchni, z użytkowaniem łazienek było po prostu tragicznie. W jednym pokoju mieszkały często 3-4 osoby. Sytuacja była naprawdę fatalna. Jedzenia w miastach nie brakowało, bo dostarczano go kosztem chłopstwa, było jednak strasznie monotonne - na przykład zimą mieszczanie jedli praktycznie tylko chleb, kapustę i ziemniaki. Mięsa czy mleka niemal nie było, bo pogłowie trzody chlewnej i bydła spadło po prostu niesamowicie. Zarabiano niewiele. Ubrania były trudne do zdobycia i bardzo drogie, wszyscy nosili się więc jak zwyczajne obdartusy.



